piątek, 25 kwietnia 2014

Starsza

Strasza to moj aniolek. Chcialam bardzo aby byla dziewczynka, bo balam sie, ze chlopca nie pojme, nie zrozumiem instrukcji obslugi, i ze nigdy sie nie dogadamy. (Teraz dopiero widze, ze instrukcja obslugi chlopca jest na dwie, a dziewczynki na sto dwadziescia dwie strony.)
Pierwszy zart zobila nam jeszcze w ciazy nie odwracajac sie w odpowiednim czasie glowa do dolu. Kto by chcial tak lezec do gory nogami, od razu widac bylo wrodzony zmysl logicznego myslenia, a nie uleganie instynktom. Najpierw wpadlam w czarna rozpacz nad czekajaca nas cesarka, potem poznalam inne cesarskie mamy i tak mnie przekonaly, ze juz do konca prosilam aby sie nie odwracala.

Cesarka, tutaj dopiero traci sie prawdziwe dziewictwo, skromnosc i poczucie wstydu i jesli potem mialam w nosie kto oglada moje cycki podczas karmienia, to dlatego, ze wtedy na tej sali obcy mi ludzie widzieli duzo intymniejsze czesci mojego ciala, wiec jedna osoba w prawo, jedna w lewo na ten jeden cycek nie robila mi juz wiekszej roznicy. Czlowiek prawie goly i wcale nie wesoly, a tu lekarzy dwoch, anestezjolog, pielegniarek nie zlicze, stoja i patrza. Prawie porno (ha, padlo to slowo, teraz jest nadzieja, ze wreszcie bede miac jakies fajne hasla wejsciowe ;)). Wlaczyli radio a tam, no naprawde, chyba monsz w pakiecie zamowil, za drobnom doplatom, bo przecie sami z siebie w radio by nie grali  "ta, tam, tarata, tatam, let's go girls". I az dreszcz mnie przeszedl bo wiedzialam, ze odtad juz bedziemy girls, i to let's bedzie dominowalo nad nami czy to w  wersji let's go a jak sie uda to let's sit, a przy odrobinie szczescia nawet let's go to sleep.

Igle jak na szczepienie wielblada, wbijamy w kregoslup. Ponoc, nie smialam eksperymentowac, jesli sie porusze to juz sie wiecej nigdy nie porusze. Wcale mnie to nie przerazilo, ani troche, ale gdzie jest jakas torebka bym mogla chwilke pooddychac. Moja lekarka madrze do pary wybrala sobie lekarza- niedzwiedzia, i tak jak jej najpierw za zle mialam, ze w tak intymnym momencie mi obce chlopa sprowadza, to wybaczylam jej bo niedzwiedz  mocno mnie trzymal przy wbijaniu igly, objal mnie calym swym niedzwiedzim cialem niczym papa bear, poczulam sie tak bezpiecznie, nie, moja szczupla lekarka nie zapewnilaby nam w tym momencie takiego komfortu i poczucia bezpieczenstwa. Igla wbita, nie poruszylam sie i zyjemy dalej z mozliwoscia ruchu.

A gdy po niedlugim czasie wyjeli ze mnie dziecko, gdy zobaczylam jej twarz, to okazalo sie, ze bylam w tej ciazy absolutnym, niewiernym, a raczej sceptycznym, Tomaszem. Niby nosilam to dzieko, niby czulam jej ruchy i kochalam, ale jak ja zobaczylam to dopiero z cala moca do mnie dotarlo ze oto mam dziecko, prawdziwe i zywe. Plakalam ja, monsz i nawet moja pani doktor. A gdy krzyczalam ze szczescia "it's a miracle" to lekarka logicznie przytakiwala, ze tak to cud, nad samymi cudami, najpiekniejsze dziecko w calym szpitalu.

I tak jak pisalam emaila do psiapsiolki spanikowana tuz przed porodem, ze obawiam sie, nie bedzie to najfajniejszy dzien w moim zyciu, ale chyba przezyje, a ona, jeszcze dzieci nie miala, ale chyba duzo ladnych, rodzinnych filmow widziala, bo pamietam, ze odpisala, ze moze nie bedzie to najfajniejszy, ale ze ona cos czuje ze bedzie to najpiekniejszy dzien w moim zyciu. I skubana miala racje. To bylo wczoraj, a jutro dziecko moje konczy 12 lat. I nie wiem kiedy to sie stalo.


Coreczko, zycze ci madrosci i szczescia, 
zyciowej odwagi i spelnienia marzen 
by otaczali cie dobrzy ludzie
i abys ty zawsze byla dobrym czlowiekiem.




A to moja porodowa piosenka    :)






99 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. aLusia ci tego nie wybaczy. ;)
      czujna jak rewolucjonistka, a jednak jej sie pod radarem przemknelas. ;))

      Usuń
    2. Szczęśliwego życia dla tego Aniołka :****

      Usuń
    3. :DDDD
      aLusia, przykro mi :PPP
      a własciwie to wcale nie :))))

      Usuń
    4. żmija!!! kalekę tak oszukać!!!

      Usuń
    5. aLusia, nie mozna powiedziec nawet, ze o wlos ;))

      Usuń
    6. no i co z tego, że nie mozna!!!??? :)

      Usuń
    7. no chyba mniej zal przegrac o 12 godzin niz o 5 sekund? ;))

      Usuń
    8. hmmmm.... muszę to przemyśleć... :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. oj aLusia, kompletnie stracila czujnosc. ;)))

      Usuń
    2. Wszystkiego najlepszego dla Aniołka i dla Ciebie :***

      Usuń
  3. fuck, nie upilnowałam!!!! a może honorowe złoto? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja też nie,a zazwyczaj byłam piersza:)

      Usuń
    2. dodam, ze to nie wasza wina. aLusia nosa mialas jak nic, ja juz konczylam i wyslalabym ta notke wczesniej, gdy starsza zapytala czy pamietalam by kupic jej paczki (ponczki nie paczki. ;)) do szkoly. W naszych czasach to sie nosilo tytke toffi, a oni teraz paczki. I lecialam do sklepu w duchu modlac sie, aby mieli jeszcze trzy tuziny paczkow. ;)

      Usuń
    3. no ale u Ciebie w miarę wczesna godzina,wiec ufam,ze je zdobyłaś:)
      bo o 18 po,jak jest u nas,to już ponczków brak:)))

      Usuń
    4. zdobylam, ale wierz mi, ze byly to juz kompletne ostatki. Pewnie dopieka, ale ja nie mialam juz czasu na czekanie. Tutaj ludzie, a nawet firmy kupuja paczki na sniadane. Troche chore, ale sama sobie dwa dzisiaj kupilam. ;)

      Usuń
    5. ale to nie sa takie wielkie pączki jak nasze tradycyjne?
      tylko takie kolorowe,mniejsze?

      Usuń
    6. wielkoscia jak tradycyjne, tylko z dziurkom
      dylala z trzema duzymi pudlami, pod drzwi szkoly ja tylko podwiozlam, dalej chciala isc sama. ;)

      Usuń
    7. no faktycznie,nieźle te pudła duże musiały być:)
      dzielna Dziewczynka,wcale się nie dziwię,ze dalej chciała iśc sama:)
      z Mamcią to raczej obciach:P

      Usuń
    8. chyba, chlip, chlip, a tak niedawno prosila tylko abym jej publicznie za reke nie chwytala. :P

      pudla duze, ale lekkie. Do tego zaraz zobaczyla kolezanke wiec chyba dotarly ok.

      Usuń
    9. no cóż my sie nie starzejemy tylko Dzieci nam dorastają:P

      Usuń
    10. i tego sie trzymamy, a nawet czymiemy. ;)

      Usuń
    11. no tak... a do mnie przyszedł jeden kolo z baaaardzo nudną umową, której nie chciałam jakoś podpisać, ku jego rozczarowaniu, bez przeczytania i sprawdzenia kwot, no i tak zeszło... w sumie sama sobie jestem winna, jakby nie była taka dożarta to i złoto bym zdobyła, i gość wcześniej by zaczął weekend...

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Czfarta, tez dobrze!
      Gratulki dla malej damulki ♥♥♥

      P.S. Moja najstarsza tez urodzila sie wczoraj, a niedlugo skonczy 32. Jesuuu!

      Usuń
    2. dzieki. :*
      a 32 to juz kompletne szalenstwo! ;)

      Usuń
    3. Ona robi sie powoli starsza ode mnie ;)

      Usuń
    4. :))
      ty wygladasz najwyzej na 30. ;)

      Usuń
    5. widzisz, jak to ja umiem ludzi po wygladzie trafnie ocenic. ;))

      Usuń
    6. Tak mi dobrze, tak mi rob... :)

      Usuń
    7. Pantero -przeczytała(!), że Twoja WNUCZKA ma 32 lata:P
      na swoje usprawiedliwienie mam, że po pracy padam pyskiem na dziób!;P

      Usuń
    8. Qrna, Miska, dawaj adres, jade Cie zamordowac!!!

      Usuń
    9. Miśka, trzeba było się wykasować :)

      Usuń
    10. Za pozno! Juz przeczytalam. :D

      Usuń
  5. Uwielbiam Shanie Twain! Mam jej wszystkie płyty. A to jeden z moich ulubionych utworów:)

    Cudowności dla Córeńki:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki kochana. :***

      Piekna kobieta z tej Shanie.

      Usuń
    2. Piękna,zdolna i niesamowicie zgrabna!!

      Ale w sumie Lolek czy nam cuś brakuje:PPPP

      Usuń
    3. no coś by siem tam znalazło:D

      Usuń
  6. Najlepsze życzenia dla ślicznej córci i jej mamy:***
    Moje starsze też cesarskie;)Trochę dramatycznie i traumatycznie było,ale dawno,zabliźniło się;) a syn zodiakalny bliźniak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekujemy kochana. :***

      to tak jak ja. ;) a z ktorego dokladnie?

      Usuń
    2. :) lubie 13. U mnie polowa rodziny z mlodsza na czele urodzeni 13. :)

      Usuń
  7. o! tesz wakacyjna :p
    ucauuj od cioci Luchy ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. juz mialam pisac, ze kwiecien to nie wakacje, nawet u nas. :P
      widac, ze miala pionte z matematyki. ;))

      Usuń
    2. w pszeczkolu! jak uczyli liczyć do dzie.. ciu :)

      Usuń
    3. liczyc, ale odejmowac! :P

      Usuń
  8. matusiu kochana, tosz to miracle nieustający ta girl :)))
    gratulacje, Lolu, dla Ciebie, Mensza i Waszego Cudu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wsruszonam
    i przerazonam :D
    Wszystkiego pieknego dla tej pieknosci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie przerazaj sie, nie bylo zle. Prawie piknik. ;) I naprawde, w momecie jak ci dadza dziecko, to cala reszta jest juz tylko jak anegdota z matury. ;)

      Usuń
    2. nom :) ja wypchnęuam synem siuami natury i strasznie kleuam :P
      jak jusz siem rozdaru to prawie zapomniauam, że to byu piknik :p

      Usuń
    3. to dobsze że mojego posta o rodzeniu nie pamientasz Lamia...
      bo nie pamientasz, prafda???

      Usuń
    4. nie przywołuj jej tego tematu, mamma, pamiętaj co mówiłam wczoraj o traumach i strasznych opowieściach!! :)
      a Lolątko cudne, udało Ci się, Lola nad wyraz :) a te Wasze donutsy to lepsze czy gorsze od naszych? a mają konfiturkę?

      Usuń
    5. dzieki aLusia. :*

      Tradycyjne sa z dziurka bez konfitury, ale maja tez takie typu polskiego (ale oczywiscie nie takie dobre) z konfitura, ale my nigdy ich nie bierzemy. Nie lubie konfitury w paczkach. Najbardziej lubie gladkiego paczka z lukrem. Tak samo mam z czekolada; jak czekolada, to sama, zadnych orzechow. Zeby orzech czy marmolada nie odbierala miejsca czekoladzie badz paczkowi. ;))

      Usuń
    6. hmmm..... dal mnei pączek bez konfitury to juz w oóle nie ma sensu, bo w sumie to tak sobie lubię.
      a przypomniało mi się, jak w moim ulubionym programie pokazywali największe pączki świata, które oczywiścei wcale nie były do Księgi Guinesa, tylko tak normalnie, do codizennego użytku. No więc ten pączek miał średnicę średniej pizzy. Oczywiście w polskich standardach. I jeden taki spaślak ją wpieprzył ot tak, do kawy... i wyglądał, jakby się rozgladał za czymś jeszce, tyle, ze czuł, że chbya nie wypada....

      Usuń
    7. ja tez troche mam nature bulimika. Paczki to najlepiej dwa, albo wcale, bo jeden to tylko na apetyt. Ale rozmiar pizzy to nawet dla mnie za duzo. ;)

      Usuń
    8. wiadomo, że dwa sa lepsze niż jeden, nawet dziecko to wie!! ale powiem Ci, że jak to zobaczyłam, to jakoś mi sie słabo zrobiło...

      Usuń
  10. spaśniam siem, ale życzenia dla cesarzowej przeogromne :***

    ja tesz matka cesarza :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po tobie (po nakryciu guowy) od razu widac, ze matka cesarza. ;)

      dzieki. :****

      Usuń
  11. Lolu, ja też życzę Twojej córci, żeby wyrosła na taką piękną, dobrą i szaloną kobietę jak jej mama :)
    i jakby co to nikt mi nie zapłacił ;DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skad ty wiesz, ze matka jest dobra, piekna i szlachetna? ha? :PP

      ale niech starsza taka bedzie, biore te zyczenia. ;)

      Usuń
    2. Loluś,widać ,słychać i czuć:)

      Usuń
    3. :))
      czyli nie obawiasz sie, ze jestem facetem z wasem? :P

      Usuń
  12. Najlepszego dla Ślicznotek:)))
    Lola -u mnie pierwszy i ostatni z cesarki -dziołszki normalnie;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ciekawe, bo u nas po cesarce juz za bardzo nie chca porodow naturalnych; ze niby to szycie moze podczas porodu popekac. Dlatego u mnie obie cesarki. Dwa razy cieli po tej samej linii.

      Usuń
    2. u mnie odwrotnie mówili,żeby unikać za wszelką cenę cesarek,młodszy urodził się szybko i bez sensacji;)

      Usuń
    3. zeby unikac cesarki po cesarce?
      czy ogolnie cesarki?

      Usuń
  13. Wszystkiego najcudowniejszego dla Was obu!
    Torta też robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wiem, bo impreze odkladamy na za kilka tygodni, poniewaz starsza chce aby sie basen nagrzal. Zobaczymy co wymysli.
      Twoj tort wygladal znakomicie. :)

      Usuń
  14. chlip chlip
    a ja jak zobaczyłam mojego pierworodnego to rzekłąm - jaki on podobny do Stefana!!!
    i dziwiłąm się, że mój mąż milczy i ma śmierć w oczach!

    Stefan to był mój ojciec
    ale brzmiało jak brzmiało...:PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a był jakiś sąsiad o tym imieniu? :) co zginął nagłą i tajemniczą śmiercią? :) :)

      Usuń
    2. rybenka, paudlam.:PPPPP

      Usuń
    3. ale kobieta po ilus godzinach rodzenia 4 kilowego człowieka ma prawo bredzić, nie?

      Usuń
    4. Jak wróciłam z Młodszą, teściowa powiedziała : O mały Rysio!
      Rysio to brat męża.

      Usuń
    5. i były rodzinne niesnaski? bo ja jako dizecko byłam bardziej podobna do kuzynki niż do sis i tez różne niewybredne żarty na ten temat krążyły - i nawet jako dziecko widziałam, że ojca śmieszą tak sobie :) ten krzywy, grzecznościowy uśmieszek zamiast tubalnego śmiechu mówił wszystko :) :)

      Usuń
    6. oooo, ojców takie żarty NIGDY nie smnieszą!!

      Usuń
    7. no właśnie.... CIEKAWE dlaczego :) :) :) jakież pokłady zaufania w swoich żonach .....

      Usuń
    8. starszy po urodzeniu podobny był to teściowej,na szczęście szybko mu przeszło;)

      Usuń
    9. moje do nikogo niepodobne. ;)
      ale gdy urodzilam mlodsza to przez pierwsze 3 m-ce myslalam, ze urodzilam spozniona siostre blizniaczke starszej. ;)

      Usuń
  15. Kochana, dla wspaniałej córeczki mnóstwo szczęścia i spełnienia marzeń!
    Dwanaście lat, piękne czasy.

    Ja też rodziłam się odwrócona, ale to było 47 lat temu i wozili mnie po szpitalach....
    W trzecim z kolei dali radę. W sposób klasyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ajajaj, to sie biedna nameczylas.

      bardzo dziekujemy za zycznie. :)

      Usuń
  16. Dzień dobry Lolek!!
    Zara pora wstawania:PP

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziewiecdziesiata trzecia ;)

    Wszystkiego najlepszego!
    Fajna jest impezka;) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekujemy bardzo.

      Impreza odlozona na za 2 tygodnie aby sie basen dogrzal. A moze czekamy aby cos razem z toba zrobic? ;)

      dzisiaj tylko kino z paroma kolezankami. Ale starsza plakala ze wzruszenia, bo chyba po raz pierwszy z zyciu nie ma w dniu urodzin imprezy lub szloly i dostala milion pincet tekstow-zyczen od przyjaciol; wiersze, zlote mysli, piosenki jak wazna osoba jest w ich zyciu, nawet od chlopakow. Twierdzi, ze tak zyczeniowo jeszcze nigdy nie zostala obdarowana. :)

      Usuń
    2. łal, to wielki dzień :) i sukces towarzyski... każdy ma w sumie taki lęk, że wszyscy o nim zapomną, a na starość zje owczarek alzacki :)

      Usuń
    3. :))
      owczarek alzacki strzelilby focha. ;)

      Usuń