czwartek, 17 kwietnia 2014

Mowia, panie,ze przyroda nie znosi prozni. Mam wrazenie, ze ta przyroda to taka wielce znudzona dama i gdy jej sie nudzi to wymysla, wspomina przeszlosc i mowi ze chce wina i igrzysk. Wina sobie nalala i zaczela wymyslac co by tu panie skombinowac, nie bedziecie tak sobie siedziec i z przyjemnoscia z nudow ziewac.

Ledwo mlodsza odzyskala wladze nad lewa dlonia to pies podrapal sie pod okiem do samej krwi. Potem sie okazalo, ze ma takie podrapania tu i owdzie. Mysle, googluje, kombinuje, dzwonie do kolezanki ktora go pilnowala kiedy bylismy na Florydzie, czy jej psy nie maja pchel. Kolezanka z lekke sie obrazila, ze co, jej ciulalki i pchly, przecie to nie idzie w parze. Ale zasugerowala inna rzecz interesujaca, bo miala kiedys psa z alergia. Myslalam, ze zartuje, slaby to zart, ale lekko z grzecznosci sie zasmialam. A tu sie okazalo, ze to nie zart, ale ona calkiem na serio o tej alergii mowi.  Skonsultowalam sie z wetem i tak, panie, w dzisiejszych czasach psy maja prawo do alergii. Ponoc gdy tak pyli, to masa ludzi i zwierzat ma alergie. Mlodsza tez swedza oczy i smarka wiec daje jej syropu dla dzieci na alergie, niech wiec pies nie bedzie gorszy. Ja, chyba zachartowana przez ten Czernobyl, nie smarkam.

Kaza psu spedzac jak najmniej czasu na dworze wiec staram sie ograniczac. A on blaga by sie z nim pobawic w ogrodzie. Przynosi jedna pileczke, druga, nawet znalazl renifera- prezent swiateczny, ktorego nigdy nie lubil. Udaje, ze nie widze tej kupki zabawek u moich stop. Zdesperowany przynosi gumowego hamburgeta z piszczalka w srodku i piszczy nim, no dalej, choc sie bawic.

Dobra, ale zeby potem nie bylo na mnie.

Az sie boje do czego te psy w dzisiajeszych czasach sa zdolne. Jeszcze jak sie z nim nie pobawie wpadnie w depresje i bedziemy musieli jezdzic z nim do psychologa.

A wielkanoc wyjatkowo mnie zaskoczyla w tym roku. Czuje sie jak drogowiec w polowie stycznia.

56 komentarzy:

  1. Dobrze Lolu,że Córcia już lepiej:*
    A psy mają alergię tak samo jak koty i ludzie:)
    Ty siem Lola nie śmiej,to jest poważna sprawa, ja kiedys już miałam taką schizę i wyczytałam,że kotka nasza powinna właśnie sie udac do psychologa!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ma depresję zwiazaną ze zbyt częstą zmianą otoczenia:P

      Usuń
    2. no cos ty! kotka, do psychologa?
      i co, ten pschycholog zna jezyk koci, polozy kotke za kozetce i ona mu opowie swoje o swoim dziecinstwie???

      Usuń
    3. serio! wyczytałam ,że jest taki zoopsycholog,który prowadzi terapię z kotami i opanowuje jego emocje:)

      Usuń
    4. dodam,ze jest to zawód:P

      Usuń
    5. i znowu trafilam kula w plot. :P
      a pies mega biedny.
      a twoj kot to juz wogole
      czym sie objawia ta depresja?

      Usuń
    6. więc dla psinki jak najbardziej jest tym bardziej!

      Usuń
    7. no naprzykład agresją wobec innych zwierząt,są lekliwe albo załatwiają sie poza kuwetą,po nocy zbyt intensywnie miauczą...

      Usuń
    8. Moja kotka ma nadczynność tarczycy i tu depresja może współwystępować. Może też, jeśli psem nikt się nie zajmuje, a on długo sam siedzi w domu.
      Te rzeczy zawsze były, tylko nikt się tym nie przejmował, kot lub pies umierał, brało się nowego - był jak sprzęt, ozdoba albo zabawka.

      Usuń
    9. a ja glupia, prosta baba myslalam, ze jak pies sobie pobiega, miske jedzenia dostanie i sie go codzinnie przytuli to juz mu wiecej do szczescia nie potrzeba.

      Usuń
    10. Aniu i chodzisz z kotka do psychologa?

      Usuń
    11. Na ogół tak jest.
      No chyba, ze ma alergię :)

      Usuń
    12. nie jesteś głupia:) ja też nie wiedziałam,że kotka moze potrzebować terapii...
      byli tacy co sie śmiali ze mnie i malowali kółka na czole.(

      Usuń
    13. Nie. Leczę nadczynność tarczycy i teraz jest dobrze.

      Usuń
    14. chcialabym byc obecna przy takiej terapii.
      musze powiedziec mojej mamie, bo ona wziela kotke z ulicy i ona ich bardzo pokochala, ale na wizyty innych raguje jak na wybuch wojny i do tego atakuje.

      Usuń
    15. no io to jest tez powód do wizyty u zoopsychologa

      Usuń
    16. moze sa jakies kursy w sieci? Mam na mysli internet. :P

      Usuń
    17. był taki program w tv, pokazywali jak psycholog zwierzęcy rozwiązuje te problemy, jak uczy właścicieli, co mają robić
      oglądałam z dużym zainteresowaniem

      Usuń
    18. o tu:
      http://vod.tvp.pl/audycje/wiedza/psi-psycholog

      Usuń
    19. niestety, material jest niedostepny w moim kraju. :(
      a jest tam jeden pies podobny do mojego :)

      Usuń
    20. oj, dziefffczynki, jakbyście uważnie oglądały filmy Wodiego Alena, to byście pamiętały, że w tym samym, gdzie Allen zakochuje się w owieczce, jego pudel ma depresję i systematyczne sesje u psychoanalityka :)

      Usuń
    21. a alergię miał nasz labik - na jedzenie, dokładnie już nie pamiętam na co, ale jak źle zeżarł, to wychodziła mu egzema, którą tez drapał jak szalony.... no i zażywało psisko regularnie Claritinę, co było wielką wygodą w sumie, bo jak sobie zapomniałam, to mogłam psu podebrać :) :)

      Usuń
    22. czuje sie prawdzwie pocieszona. jak czlowiek widzi, ze inni tez maja ciezko to od razu mu lepiej. :P

      Usuń
  2. To ja poprosze o interpretacje ostatniego zdania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zima jak co roku zaskoczyla drogowcow.
      Tak mnie zaskoczyla wielkanoc. Niby czlowiek wie, ze sie zbliza, a jednak zdziwiony i zaskoczony. ;)
      Moze trzeba bylo dodac, ze chodzi o drogowcow w Polsce, bo w Phoenix za wiele ich nie zaskakuje. ;)

      Usuń
    2. A mnie w tym roku wyjątkowo nic nie zaskoczyło z Wielkanocą :)
      Przyznam szczerze,że zupełnie na luz biorę w tym roku a już szczególnie z żarciem,robię mało.
      Nawet nie robię pasztetu. Szukam przepisu na jakiś inny sernik niż zawsze .
      :)

      Usuń
    3. ja jakos atmosfery swiat nie czuje. Moze jak dzieci zaczna malowac pisanki to cos do mnie dotrze.
      Ale zrobie pasche. ;)

      Usuń
    4. i ja nie czuję....paschy nie robiłam:)
      to może zrobię mazurka;)

      Usuń
    5. Ja lubie te swieta bardziej niz BN bo takiej spiny nie ma i sloneczko swieci
      ale BN tez lubie bo duzo wolnego

      Usuń
    6. ja jestem w pełni przygotowana: pani dziś posprzątała, jutro odbieram ciasta z cukierni:) :) aaaa, walizka nie spakowana jeszcze, tu przyznaję, że każde święta zaskakuja mnie tak samo, zawsze to robię w ostatniej chwili, tuż przed wyjazdem, nienawidzę siebie i obiecuję sobie, że nastepnym razem.....:)

      Usuń
  3. pies kuzyna, czau-czau miał alergię pokarmową, mógł jeść bidak tylko suchą karmę z jednej określonej firmy, nawet po kawałeczku bułki (którą uwielbiał) miał alergię i drapał się do krwi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje, ze moj tego nie ma. U nas teraz polowa miasta smarka wiec licze, ze lek przeciwalergiczny pomoze, a pylenie za tydzien-dwa sie skonczy.

      Usuń
    2. podobno im bardziej rasowy, tym delikatniejszy
      a ta rasa pochodzi z Chin i ponoć w Europie tak mają te psy

      Usuń
    3. u nas teraz zrobilo sie popularne mieszanie ras, aby wlasnie nie byly takie delikatne. Moj to morkie (czyli mieszanka yorkie i maltese), no ale nadal widzisz delekatny.

      Usuń
    4. york delikatny z definicji :)

      Usuń
  4. daj mu nasze blogi poczytać od razu mu się lepiej zrobi ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. boje sie, ze sfariuje.
      albo jak go kto wykasuje to dopiero w depresyje fpadnie. ;)

      Usuń
    2. jak będzie grzeczny, to śmierć przez wykasowanie mu nie grozi ;)))

      Usuń
  5. a co do alergii to nie wiem jak psy ale ja w tym roku psikam już od początku lutego, a z reguły zaczynałam końcem marca...
    podopierliło się!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moze dlatego tak nerwowo kasujesz cudze komentarze. :PPP

      Usuń
    2. no wiesz!!!!
      zrobiłam to z ogromną przyjemnością ;;)))))

      Usuń
  6. a jest psycholog dla RYB?
    bo ja smutna jestem od czasu, kiedy mnię wykasowano na pewnym blogu
    i zcazynam popadać w depresje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rybenka, najwazniejsze zebys sie teraz pod oczami nie drapala.
      ani po tylku w miejscach publicznych :P
      :***

      Usuń
    2. i nie używaj za dużo chusteczek higienicznych bo będziesz miała bardzo dużo prasowania ;DDD

      Usuń
    3. prasowanie, kasowanie, taaa...
      a rybie smutek ;)

      Usuń
  7. Maja alergie, maja.
    Rysiek ma alergie na pchly... tzn. na ich jad. Dwa razy wyladowal w psim szpitaliku z wysoka goraczka i olbrzymim opuchnieciem w miejscu ukaszenia. Teraz mam w domu sterydy na wypadek, gdyby cos go ukasilo w dupsko np. w piatek, a nie byloby w poblizu zadnego weterynarza. Troche to smieszne biorac pod uwage, ze to przeciez pies pasterski, no ale ....:)
    Wyslalam!!!!!! ( z gigantycznym poslizgiem, ale wierz mi, nie wiem w co kurcze lapy wlozyc....................)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, jakby pasterski miał na owce alergię, to dobpiero byłoby dizwactwo :)

      Usuń
    2. A to on myslisz w zyciu jakas widzial??? Cholera wie, bo pewnie by mial:))) Moje poczciwe psisko powinno sie nazywac EWENEMENT. Spi, np. do jedenastej, czasami dluzej. Kiedy on by mial czas owce pasac, gdyby je posiadal? W nocy???
      Matko, mojego poprzedniego (tez pastuch byl, tylko owczarek nizinny) musialam codziennie o szostej rano wyprowadzac...:)

      Usuń
    3. Casablanca, to chyba powinnas sie cieszyc, ze daje wam pospac. :)
      Ale jaja z tymi psami, naprawde. Dobrze, ze owiec pasc nie musi, bo by wam wszystkie uciekly. ;))
      Ale swoja droga biedny Rysiek, kuchnia, mu sie trafilo!

      To bede wypartywac. :))

      Usuń
    4. no jak to? robiłby na trzecią zmianę :) :) juz lubię tego psiura, mamy ze soba dużo wspólnego: alergię, godziny działania :) :) my chyba nie mieliśmy psa-skowronka, na szczęście :) co więcej, nasze psy nawet na siłę cięzko było rano wyrwać z łózka :) :)

      Usuń
    5. Casa, moze chociaż Baranka Shauna widział w tiwi? :) swoją drogą uwielbiam go :) :) , właśnie mi się przypomniało :)

      Usuń
    6. nasz pierwszy nie wstaje, ale niech ktos sie ruszy, to wita sie jakby wrocil z wczasow zagranicznych. Ale zaraz po tym myk na drugi bok i spi dalej.

      Usuń