środa, 15 stycznia 2014

Forma a tresc

Tak sie wlasnie zastanawiam nad forma. No dobra nad trescia tez! :) Czy moze warto cofnac zegar o 17 lat i opisywac  jak przyjechalam do panstwa na litere S, a drugiej nie podam bo to by byla uatfizna.Czy jechac na biazaco? Boje sie zeby nie bylo za bardzo jak w  w tramwaju, ale konfubulowac tez nie chce. :) (no dobra, troche chce. ;))

A w tramwaju bylo tak:
Dawno, dawno  temu jechalam tramwajem w polskim miescie na litere P. Tramwaj jedzie, dzwoni, jedzie, nagle, nastapuje zwrot akcji i pewna dziewczyna wyciaga KOMORKE! To byly czasy gdy nikt nie mial komorek. Wszyscy jak tramwaj dlugi i waski zamarli. Co to bedzie, co to bedzie! Co za wazne informacje zaraz beda przekazywane.  A dziewczyna mowi:
- Czesc, co slychac?  jade sobie tramwajem, nic sie nie dzieje, rozmawiam przez komorke...
Czyli zen.

Czy moze od czasow Modern Talking? Bo wtedy to sie wiecej dzialo.


Kto czego sluchal czego dzisiaj sie wstydzi?

125 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. HA!

      Zimą jadąc w mieście na W autobusem byłam świadkiem z przymusu rozmowy, w której panna opowiadałą psiapsiółce jak to włąśnie się rozstaua z chłopakiem, wszystkie szczegóły , co on powiedział, do któej szuflady włożyłą poduszkę i takie tam bzdety

      Usuń
    2. pierfsza jak nic! my u ciebie o smierdzacych skarpetach rozmawiamy. :P
      po ciemku bys znalazla tom podzuszke. ;)

      Usuń
  2. http://www.youtube.com/watch?v=5i1ciWSEghk

    druga?

    OdpowiedzUsuń
  3. zdecydowanie nie wstydzę się swoich dawnych upodobań muzycznych. w podstawówce była głównie Republika, potem jakieś punkowe kapele, the doors, the cure...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cos ty republiki i doorsow sie wstydzisz?
      u mnie to byla pozna podstawowka i liceum.

      Usuń
    2. Lola - włoncz tłumacza! przeciesz napisałam, ze siem nie wstydzem.

      Usuń
    3. no wyraznie!
      to dobrze, bo az podskoczylam z wrazenia
      o tym czego sie nie wstydzimy bedzie w nastepnym odcinku. :P

      Usuń
    4. u mnie tak samo Lola, Republika to 8 podstawówki i 1 liceum:)
      A Modern Talking to maturalna klasa,nie wiem czemu?;))) wszędzie to leciało;ppp

      Usuń
    5. A jeszcze w ostatniej liceum szał był na Oddział Zamknięty i John Portera :)))

      Usuń
    6. Moze w ostatniej maturalnej im nie na wspomnienia i Modern Talking wzielo.
      U mnie to tak 4-5- ta. Rywalizowalo na listach przebojow z Sabrinom. :P

      Usuń
    7. wynika z tego kochana,żeś dużo młodsza ode mnie;p

      Usuń
    8. hmm? Ale z tom republikom u mnie bylo w tym samym czasie. Moze to u mnie byly opoznienia?

      Usuń
    9. bo Republika była dugo na fali:))

      Usuń
    10. ale ja widzialam twoje zdjecia (u Lamii) i wydawalo mi sie, ze wiele wiosen nas nie dzieli. (Ja mam tyle samo co Mama Mia.- daje w nawiasie moze nikt nie zauwazy. ;))

      Usuń
    11. Lola, mówiłam, żeś dzierlatka jeszcze :)
      co zresztą na fotce widać było :)))

      Usuń
    12. Lola,Słoneczko,lejesz miód na moje serce:)))
      oj,to sporo nas wiosen dzieli:DDD
      bo ja wiem,żeś Ty dzierlatka jak to pieknie Olga okresliła:)))

      Usuń
    13. To wy kochane miod mi tu lejecie. Niech bedzie, zem dzierlatka. Ladnie. Biore nim sie okaze, ze juz sie nie kfalifikuje. ;))

      Usuń
  4. Raczej nie wstydzę się muzyki, choć jakiś czas temu zrobiłam coming out:
    http://bloganiam.blogspot.com/2013/05/coming-out.html
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam wierze, ze to swiadczy o dystansie do siebie i cenie to. :)

      Usuń
  5. Ja się też nie wstydzę swoich dawnych upodobań muzycznych, większość została mi do dziś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawde? A ja pamietam czasy z poczatkow podstawowki gdy sluchalam tego co wszyscy. Poza tym wyboru jakiegos wielkiego nie bylo, potem dopiero pojawil sie Marek Niedzwiecki i wszystko sie zmienilo. Mialam wiec tasmie Modern talking przegrana przez kolege i warta bylo ona conajmniej trzy gumy do skakania. ;) Teraz mnie to raczej smieszy, ale sie nie wypieram. :)

      Usuń
    2. ja mówię raczej o czasach późne liceum i studia
      jak byłam w podstawówce, to królowały płyty pocztówki
      o magnetofonie nikt nawet nie marzył
      Lola, ja już swoje lata mam :)

      Usuń
    3. no cos ty! jakie lata! ty? ale w gume skakalas? :P

      Usuń
    4. szczytem dobrego smaku było słuchanie Radia Luxemburg, gdzie więcej szumiało niż się słyszało, ale było się na topie :)

      Usuń
    5. pamiętam, że w ósmej klasie namiętnie słuchaliśmy
      Venus zespołu Shocking Blue :) niedawno powstały covery tej piosenki :)

      Usuń
    6. w gumę nie :)
      w klasy
      i grałam w dwa ognie :)

      Usuń
    7. później to Pink Floyd, Dire Straits, Led Zeppelin

      Usuń
    8. z polskich Niemen, Breakout, Mira Kubasińska, potem Manaam, Republika
      mam czarne płyty do dziś :)

      Usuń
    9. znalazlam:
      https://www.youtube.com/watch?v=IPj2zCSrkoU

      znalam ze slyszenia. fajne. :)

      z gumom bylo bardzo cienszko bo to kryzys byl i produkt deficytowy. ;)

      Usuń
    10. Manam i republike umielbialam. Potem jeszcze Tilt, Armie, a pierwszy byl chyba Sztywny Pal Azji. Bo byl ten zyciowy przelom.

      Usuń
    11. mogłabym sporo wymienić ale to już późniejsze :)

      Usuń
    12. tą Venus miałam na grającej pocztówce i to było coś! :)

      Usuń
    13. :)
      a masz nadal? Moja mama nadal ma wszystkie mje plyty i bajki z dziecinstwa. :)

      Usuń
    14. Lola - jakoś tak po Sylwestrze wzięło mnie na starocie i zgrałam sobie własną płytę z utworami z tamtych czasów. Sztywny Pal Azji, Tilt, Róże Europy, Janerka, Kult... - ale fajnie się słucha.

      Usuń
    15. tak :)
      pocztówki grające mam na strychu
      żal mi wyrzucić, myślę, że może nawet w tej chwili mają jakąś muzealną wartość :P

      Usuń
    16. Ruda, ja czasem szukam na youtube utworów, które mi się przypominają i z lubością słucham
      także te, które wymieniłaś :)
      jeszcze w Marek Ałłaszewski i Klan - trochę wcześniej był, ale bardzo modny :)

      Usuń
    17. Ruda, ja tez mam taka jedna w samochodzie. W samochodzie jest mi latwiej spiewac. :)

      Olga, pewnie!

      Usuń
    18. Bajki oddałam już dawno temu innym dzieciom z rodziny, miałam mnóstwo książek,
      były przepięknie ilustrowane :)

      Usuń
    19. własnie odsłuchałam sobie kilka kawałków zespołu variete (nie sądzę, aby któraś słuchała). nie to, żebym się wstydziła, ale współczuję rodzicom, że musieli ze mną słuchać tej cmentarno - depresyjnej muzyki. i te optymistyczne teksty: "Krzyż rozłożył bezsilnie ramiona, gdy składając ręce prosiłem o drogę"...

      Usuń
    20. nie znam, fakt
      moi rodzice byli dość wyrozumiali, ale dziadziu nie mógł wytrzymać jak w kółko leciało "Dziwny jest ten świat" :)

      Usuń
    21. ale pięknie napisałam - 3 razy czasownik "słucham" w tak krótkim tekście. tak to jest jak się pisze na raty, robiąc cos tam przy okazji.
      przepraszam, ze się tłumaczę, ale ścigam dzieciaki za powtórzenia, a sama...

      Usuń
    22. o Niemenie to nawet kiedyś gazetkę na holu zrobiłam. i o Grechucie. i jeszcze coś o miłości. nieszczęśliwej - tak jakos wyszło.

      Usuń
    23. Ja sie dziadziowi nie dziwie. :)

      Ruda, tutaj nikt nikomu zadnych bledow nie wytyka. :P

      Usuń
    24. Wiem, wiem, Lola, ale czasami wychodzi ze mnie ten belfer szczególnie w stosunku do własnej osoby.

      Usuń
    25. o, tak jeszcze Grechuta :)
      ja to w ogóle słuchałam różnych rzeczy z jednej strony Grechuta albo Magda Umer, Grażyna Łobaszewska z drugiej strony Dżem, Kult, ostre granie...

      Usuń
    26. Olga, umielbialam ich wszystkich. Tylko Grażyna Łobaszewska jest mi obca. Moze musze pogooglac.
      A Umer poznalam osobiscie. Przemila kobieta. :)

      Usuń
    27. Gagunia ją uwielbia
      ja niektóre piosenki

      Usuń
    28. i jeszcze Krystyna Prońko

      Usuń
  6. od poczatku!
    panstwo S byli jak z horroru??
    muf muf !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. panstwo czyli kraj. :P
      widzisz, pisze jak prawdziwa poeta, nikt nie dojdzie do tego co mam na mysli. ;)

      Usuń
    2. jesli nie stany to co????

      Usuń
    3. pacz
      a ja juz oczami wyobrazni tyle zobaczylam...:)

      Usuń
    4. :))
      i masz, pierfsza rozczarowana. :P

      Usuń
    5. prosze mi nie fkładać sów w ust, których nie powiedziałam:)

      Usuń
  7. a moje dziecka bardzo chetnie sluchaja muzyki z mojej mlodosci:)
    no, moze nie Modern Talking:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba pozniejsza muodosc byla. :P

      moje lubia Beatlesow
      i Madonne. :P

      Usuń
    2. mnie najbardziej smieszy jak pamietalam slowa tych piosenek bez wiekszej znajomosci ang. :P

      Usuń
    3. bo nie słowa były wtedy ważne :)

      Usuń
    4. jak juz pozniej zrozumialam, ze Beatlesi cala piosenke w kolko spiewaja "chcem ciem czymac za renke" to troche sie rozczarowalam. :)

      Usuń
    5. rzeczywiście!
      nasza pani od angielskiego czasem nas uczyła na piosenkach Bitlesuuf

      Usuń
    6. albo - ona ciee kochaaa je je je
      ona cie kochaa je je

      Usuń
    7. no wyobrazasz sobie, zeby ktos powazny z takim tekstem po polsku startowal. :P

      Usuń
    8. mój pan od ang. czasami tłumaczył z nami teksty modern talking, aby pokazać głębokość przekazywanych treści.

      Usuń
    9. noooooo. tam juz bylo o emotion i devotion to bylo czego uczyc. :)

      Usuń
    10. kiedyś nie było takiego dostępu do tłumaczonych tekstów i jeśli człowiek chciał wiedzieć, o czym dokładnie spiewają, brał słownik i walczył z obcojęzycznym tekstem.

      Usuń
    11. pamietam.
      nie bylo automatycznego tlumacza. :P

      Usuń
    12. fejs demolejszyn nie byuo :)

      Usuń
    13. bylo tylko sie inaczej nazywalo. :P

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. to wiemy, a dokladniej dlaczego tym razem?

      Usuń
    2. bo się nie wstydzę muzyki słuchanej..:P

      Usuń
  9. a fokule to uwielbiam twoje dochodzenia do formy...bloga :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trwaja poszukiwania formy
      i tresci :P

      Usuń
    2. a masz piwniczkę? Moze winko tam jest? :PPP

      Usuń
    3. winko jest, ale troche goopio pic w porze lunchu
      chyba, ze sie zupelnie przestawie na czas polski. ;)

      Usuń
    4. Czas mozna dostosować do okoliczności:)

      Usuń
  10. trochę by się znalazło powodów do wstydu, ale nawet mi się nie chce sięgać pamięcią;)

    podoba mi się jak kombinujesz
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. viki, z twoja muzycznom pamieciom?

      jak uysy kon pod gorke. :0

      Usuń
    2. niby tak,ale staram sie pamiętać to co lubię i lubiłam i się nie wstydzę:)
      jakby tak policzyć, to u mnie jest około 500 notek, niemal każda z jakimś ulubionym klipem.... nazbierało się :)
      muze kocham absolutnie!
      :)

      Usuń
  11. Boszzz takie zwierzenia od razu!
    No dobra przyznam się, a mam się czego wstydzić, takie czasy.
    Spice girls itp. girls i boysbandy.
    Więcej grzechów nie pamiętam ;)
    Ami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tell me what you want what you really really want :)))

      nie ma sie czefo fstydzic. :P
      ja bylam starsza wiec udawalam, ze to wogole nie moje klimaty, ale zeby radioodbiorlik od razu wylaczac to nie. Dziewczyny mialy sile przebicia. :)

      Usuń
    2. ja wtedy myslalam ze lepszej (do tanca) muzyki juz nie bedzie
      mylilam sie:))))

      Usuń
    3. az tak sie nie pomylilas. ;)

      Usuń
    4. Ale np. Coco jambo to nadal hicior na każdej domówce i tego się nie wstydze ! ;)

      Usuń
    5. bo to całkiem co innego hiciory do zabawy, do tańca, do szaleństw, a co innego ulubiona muzyka do słuchania :)
      też nie raz i nie dwa świetnie bawiłam się przy piosenkach, których nigdy bym nie kupiła i w domu nie słuchała :)

      Usuń
    6. Olga, zgadzam sie z toba i przyznaje do nawiekszego zyciowego fstydu. Jak gdzies na imprezie wlacza "jestes szalona" to uszu nie zatykam, a zejmuje buty i pedze, bo wydaje mi sie, ze ta piosenka dla mnie i o mnie. :PP

      Usuń
  12. Dobrze, że się Blackberry odezwała, bo jak reszta wymieniała, że słuchała Grechutę, Kult, Republikę, czy tam Led Zeppelin, to mi jakoś tak głupio było wyjechać z Take That;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra, zapomniałam...a raczej chciałam zapomnieć...jeszcze Papa Dance. I jak po bandzie, to dopiszę od razu, że się kochałam w Pawle Stasiaku.
      No dobra....mam "naj story" do dzisiaj na playliście. I wcale dziwnie nie brzmi obok Cohena. Ot, taki swojski, dożynkowy akcent;)))

      Usuń
    2. :))
      czekalam az dojdziemy do Chopina i Mozarta. :)

      Usuń
    3. Uwielbialam Papa Dance! :) i Glena Medejrosa! :))

      Usuń
    4. Aniu - Take That może niekoniecznie, ale późniejszy Robbie Williams jak najbardziej.

      Usuń
    5. O matko!
      O Matko Polko - ależ mi hicior przypomniałaś :DDD

      http://www.youtube.com/watch?v=MLxTEV5vpyg

      Usuń
    6. Bo Matko polko my jesetśmy w podobnym wieku:)
      Właśnie zrywam boki i czyszczę monitor co chwilę, bo czytam Twojego bloga :)

      Usuń
    7. Ruda, po take that, to ja przerzuciłam się głównie na reggae, z którym nie rozstałam się do dzisiaj.

      Usuń
    8. Dosia, to nie ja, to Lola, choć dobra....muzykę z lat 80 i początku 90 też wspominam z sentymentem,a ulubionego hiciora w tej kategorii nie sposób wymienić...a tu macie dwa w jednym: Paweł Stasiak wykonuje "Tora Tora":
      http://www.youtube.com/watch?v=HOhFTlfMRiI
      Choć lojalnie uprzedzam, żeby wrażliwcy nie słuchali, bo nieco gwałci przez uszy. W zasadzie Ci, z sentymentem do Stasiaka też nie mają po co. Ma za długą marynarkę i w żadnej minucie nie widać jego tyłka. Sprawdziłam. Dwa razy. Drugi raz, wyłączyłam głośniki;)

      Usuń
    9. Blackberry, niech zgadnę- plujesz na monitor?
      Od wczoraj próbuję rozkminić, dlaczego czytają mnie wyłącznie ludzie z wadą wymowy...;)

      Usuń
    10. Ale ja nie czytam na głos :D

      Usuń
    11. Dosia, bedziemy sie bily o Glena Medejrosa? :) Moj ci on moj! Pamietam byl taki plakat jego z mlodym tygrysem za ktory oddalabym fszystko, a miala go u nas tylko jedna dziewczyna z klasy i gdy jom taaaak blagalam powiedziala mi "on nie jest na sprzedaz". :)))

      Usuń
    12. Polka, mojom ulubionom piosenkom papa dance byl "pienknom zone chcial ksiaze miec" i nawet mialam jom wpisana do spiewniczka. ;))

      A potem byl jeszcze Krzysztol Antkowiak, daleki kuzun mojej kolezanki. taki daleki, ze go nigdy nie widziala, ale dawalo nam to nadzieje, ze moze kiedys wpadnie i sie we mnie zakocha, bo przeciez nie w kuzynce. ;))

      Usuń
  13. a ja się dziwię, dlaczego u Ciebie post, a umnie aktualizacji nie ma..
    trzeba czekać te różnice czasu chyba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. juz jest. ale moze faktycznie cos nie tak z ta roznica czasu. hmm.

      Usuń
  14. Oj jakie ja piosenki słuchałam!;)
    Ostatnia -gaszem:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaspiewaj nam. :P
      Moze byc po ciemku. ;)

      Usuń
  15. Też dosyć szybko miałam komórkę, bo telefonu stacjonarnego nie mogliśmy się doczekać, a musiałam mieć kontakt z mężem, który pracował daleko.

    Ale w tramwaju udawałam, że jej nie słyszę ;PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamiętacie jak wyglądały pierwsze komórki?
      Toć teraz domofony robią subtelniejsze:))))))

      Usuń
  16. to ja dziś z rana... zaraz po Dosi....
    dzień dobry :-)

    Śpij sobie, Lola, śpij i śnij pięknie.... :-)
    Ładna ta nowa odsłona, ale ciekawam jaką jutro zastanę? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nowa odslona i nawet czas poprawilam na lokalny wiec teraz juz bedziecie wiedziec, ze wcale tak pozno nie wstaje. ;))

      Usuń
  17. dzień dobry :)
    Lola w fazie eksperymentowania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Będziesz pisać codziennie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wontpiem, ale wlasnie cos wrzucam :)

      Usuń
  19. Jestem!!!
    Pisz co ci przyjdzie do glowy! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i zapomniala dodac, ze sluchalam kiedys Stars on 45 i o matko, wstydze sie, chociaz remix beatlesow slucham do dzisiaj. Ojciec z Amsterdamu przywozil kasety. Sluchalam jeszcze donny summer, goombye dance band, abby, booney m- btego, co sie jeszcze nie sprzedalo w owczesny komisie, bo w domu jazzu sluchalismy. najczesciej

      Usuń
    2. :))
      a my po obejrzeniu Mamma Mia uwielbiamy piosenki Abby. Mnie co prawda w nostalgie wpedzaja, zwlaszcza to "young and sweet only seventeen".
      A jazz kocham i moge na okraglo, tylko mi dzieci czesto przelaczaja na przeboje dnia. ;)

      Usuń