sobota, 18 stycznia 2014

Snieg

Przyjechala do nas kuzynka z zimnej i snieznej Minnesoty zeby sie troche oderwac, klimat zmienic, wiec my ja buch w samochod i na snieg z niom. :) i pokazalismy jej, ze u nas w Arizonie, za miedza, poltora godziny pod gorke i voila jest snieg i mozna jezdzic na nartach. Minnesota ma sniegu, ze hoho, ale to takie amerykaskie Mazury (10 tys. jezior) a nie ma to jak snieg w gorach. Smiala sie troche z tego naszego sniegu bo temperatura okolo zera i troche sie pod koniec dnia topilo wiec orla na sniegu nie robilismy, ale nazjezdzalismy sie tak, ze wszyscy ledwo stoimy.

Uwielbiam zimowy pachnacy choinka las, a jazda na nartach to najblizsze lataniu z wszystkich znanych mi uczuc (moze dlatego, ze nie mam motocykla ani paralotni).

Tak bylo dzisiaj:

Ale zdaza sie i tak:




59 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. no to masz rozmaitość :) ani upał Ci nie straszny, ani mróz
      zawsze można od czegoś uciec jak się znudzi :)

      Usuń
    2. no wlasnie za to najbardziej lubie Arizone. I jeszcze do morza i Kalifornii nie jest daleko. :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Cudne zdjęcia:)
      Lubię taki śnieg..
      na zdjęciach ;P

      Usuń
    2. a balwanka albo orla na sniegu to juz nie??? :P

      Usuń
    3. w górach tak :)
      w mieście nie!

      Usuń
    4. haha :) ja też na zdjęciach doceniam jego romantyczne walory :)

      Usuń
  3. Moze byc. W gorach nie mialabym nic przeciwko takiemu zimowemu krajobrazowi, ale nie w miescie. Skrobanki szybowe nie sa moim hobby, ani tez wyladowany akumulator, ani slizgawka na jezdni, ani zmarzla doopa. Niech wiec sobie ta zima zostanie na zawsze w Hameryce, Ty rob piekne zdjecia, a ja je bede sobie podziwiala na ekranie. U nas wiosna pelnom gembom i boje sie, ze biala pani jednak zdecyduje sie nadejsc :(
    Acha, na nartach jezdzic nie umiem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My od lal nie mieszkamy juz w Minnesocie, a w Phoenix, (w stanie Arizona) gdzie jest zawsze cieplo, a latem upalnie, tylko ta polnocna Arizona jest jak na obrazku. Na codzien mamy cieplej, dzisiaj 25C. :)

      Usuń
    2. dżisas.... 25...... rozmarzyłam się.... a kuzynka się nei wściekła na ten śniego? wszak przyjechała się wygrzać jak jaszczurka, a nie po sniegu smigać

      Usuń
    3. az tacy okrutni nie jestesmy i upewnilismy sie, ze ma ochote na narty. A ze ona ze dwa lata nie miala okazji wiec troche sie smiejac, ze tego jeszcze nie bylo, aby jechac do Arizony na narty, ale w sumie z checia sie na te narty wybrala.

      Usuń
  4. Na taki snieg... czekam!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to takiego (z tego drugiego zdjecia) sniegu ci zycze. :))

      Usuń
  5. ale cudowne widoki...
    już czuję zimno w nogach :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham śnieg w górach!
    odliczam dni do wyjazdu w tym roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak Rybcia - kocham w górach. w domu już niekoniecznie jest mi potrzebny do szczęścia.

      Usuń
    2. w Minnesocie najbardziej nie lubilam jezdzenia jezdzenia samochodem w takich warunkach, tego wiecznie sola upapranego samochodu i no i monsz musial co rano chodnik odsniezac.

      Usuń
  7. Takie widoki przez tydzień może dwa w roku, na urlopie to ja lubię ;)
    Ale tak jak Viki jak widzę to szare g..no na ulicach to nie nienawidzę zimy. W tym roku jeszcze nie doświadczyłam więc luuuz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście miało być "nienawidzę zimy"!

      Usuń
  8. Lola ale cudne widoki!!
    Uwielbiam taką zimą,kocham góry i śnieg na nich:)
    Nie lubię zimy w mieście,masakra jakaś:(
    pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fszyscy mamy podobnie z tom biednom zimom.
      ale jako dziecko lubilam jom bardzo i mysle, ze to z wielkiem nam sie zmienia. :)

      Usuń
  9. jak dobrze policzyuam, to jezdem czfarta :)))
    lucha pyskuje, że kce być pionta PPP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wes jom na kolana i obie bendziecie czfarte. :P

      Usuń
  10. to niech se bendzie,ja szósta
    u mnie od paru dni zima wstrętna-szare niebo,zbity,twardy snieg...brrr...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hased, u Ciebie czyli gdzie?

      Usuń
    2. rzut beretem na południe od Torunia:)

      Usuń
  11. Pięknie masz. W zasadzie lubię każdą pogodę, choć wolę, jak jest jasno. czyli jak zima - to śnieg, bo on działa jak wielka płaska latarnia...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie w sumie tez slonce jest najwazniejsze. W Minnesocie byl mroz i snieg, ale pod dostatkiem slonca, teraz w Arizonie latem sa straszne upaly, ale ja wszystko przezyje jesli mam slonce. Gdy slonca brak moge spac na okraglo. :)

      Usuń
  12. aż poczułam ten zapach, w takich warunkach można śnieg lubić :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tak jak wy, snieg najlepiej w gorach, dlatego bardzo lubie fakt, ze mamy do niego tak blisko, ale zawsze z checia wracam do Phoenix. Dzisiaj pokazumy kuzynce cieplejsza strone Arizony. U nas dzisiaj 25C. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to macie bardzo szeroki wachlarz rozrywek
      czy kuzynka spakowala obok kombinezonu i nart krotkie spodenki i bluzki na ramiaczkach?:)))))

      Usuń
    2. ma wszystko poza butami do chodzenia po gorach, nawet stroj kompielowy. :)

      Usuń
    3. miauam tez pytac o bikini :)

      Usuń
    4. cienzko byloby sie Lola do Ciebie spakowac, nadbagaz murowany !

      Usuń
    5. zazwyczaj ludzie nie chca ogladac sniegu wiec maja duzo mniej. ;) Poza tym snieg u nas na polnocy tylko od grudnia do moze lutego.

      Usuń
    6. ojej, ale masz fajnie. też bym tak chciała: 25C, a prawie za miedzom stoki narciarskie ze śniegiem.
      u mnie trwają dyskusje, gdzie ruszyć na ferie. narty czy może cieplejsze klimaty? ja z Młodą niby już zimę w górach zaliczyłyśmy. chętnie wygrzałabym zreumatyzowane kości w jakimś gorącym miejscu, ale ten samolot...

      Usuń
    7. a masz jakies leki przed lataniem?
      u was wiosna, to nie jest az tak zle.

      Usuń
    8. wiosna w górach, w innych rejonach na minusie.
      jakiś taki mam strach wsiadając na pokład samolotu i wizje najczarniejsze. ostatnio miałam też problemy z ciśnieniem, myślałam, że mi głowę i ucho rozsadzi. no i na to jedno ucho nie słyszałam przez 2 dni.

      Usuń
    9. Ruda, ja tez nie przepadam. Wobraz sobie, ze moj ojciec mial bilet na samolot ktory sie rozbil. To bylo chyba w 87-mym. Lecial do Stanow na rok pracowac na uniwerku i w ostatniej chwili zaoferowali mu kurs jezyka w NY. Mama zrobila mu awanture, ze nie dosc ze rok to jeszcze mu malo i ze jeszcze dluzej go nie bedzie przez ten kurs. Ale na szczescie jej nie sluchal i pojecial wczesniej, ale stara data pozostala w kalendarzu i mama padla gdy nagle w telewizji oglosili, ze ten samolot spadl zaraz po starcie.

      Usuń
    10. Lola - aż przeszły mnie dreszcze.
      mnie przeraża wizja przeprowadzenia w takiej sytuacji rozmowy z dzieckiem wtulonym we mnie, gdy wiadomo, że... nienormalna jestem, cel wycieczki jeszcze nieobrany, a ja juz mam katastroficzne wizje

      Usuń
    11. Ja nie martwie sie gdy lecimy cala rodzina. Ale nigdy nie polecialabym sama z menzem. Moze jak dzieci beda wieksze, ale na razie wizja osierocenia dzieci jest zbyt silna.

      Usuń
  14. Nie taka znowu ostatnia;)))
    Śnieg cudny!
    Byle nie u nas;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Lola podeslij ciepelka do nj:))Dorusia:))

    OdpowiedzUsuń
  16. a'propos Minesoty to mi się przypomniał serial Beverly Hills 90210 - jak Brenda się uparła jechać na studia do Minesoty i walczyła ze śnieżycą podczas gdy je puszczalskie koleżanki się bzykały na plaży.... no i psycha jej siadła - jeśli dobrze pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamietam, bo wtedy wlasnie wrocilam z Minnesoty, z tesknoty wiedlam, a tu, jak na zlosc, w Beverly Hills 90210 tez byla Minnesota. :)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. po 22?
      to zależy z czyjej perspektywy. u Loli teraz jest pewnie... (nawet nie próbuję zgadywać).

      Usuń
    2. jak się wpadnie między wrony musisz krakać jak i one,
      czy jakoś tak ;PPP
      u nas po 22, nie?

      Usuń
  18. Lola to Ty masz amerykańskiego menża??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak. trzecie pokolenie, ale ma przodkow z Irandii, Niemiec, Wegier i uwaga Polski! Jego prababcia byla tak jak ja z Poznania i miala na imie tak jak ja. ;) Gdy mi to powiedzial bylam przekonana, ze zmysla. :)

      Usuń