poniedziałek, 3 marca 2014

Zmiana klimatu

Ludziom to naprawde zawsze czegos do szczescia brakuje.

- mamy ten snieg za miedza?
- mamy
- jak nie pada do zrobia sztuczny?
- zrobia
- ladnie to uklepia?
- uklepia
- jak zawsze swieci slonce i jest snieg to czlowiekowi malo?
- malo!!

Zachcialo nam sie swiezego sniegu.

Jak oglosili, ze sypie to naprawde jak male dzieci na pierwszy snieg pognalismy.

Monsz ze starsza udali sie na lewo, na sciezke dla masochistow czyli dla snowbordzisotw, gdzie moga sobie gnaty do woli na roznych przeszkodach poobijac, a ja z mlodsza wybralysmy sciezke dla matek z dziecmi i emerytow. Tam jest naprawde fajnie bo tam patrza na moje narciarskie mozliwosci z podziwem.

Mialo byc bialo i bylo bialo
Mial padac snieg no i niby padal, ale tak raczej poziomo.


Zapomnialam jak bardzo nie lubie jezdzic w goglach
zawsze wtedy czuje sie jakbym miala na glowie garnek z wywierconymi dwoma dziurkami na oczy
ogluszona jestem i oglupiona

Zapomnielismy tez troche, ze gdy temeprtura spada ponizej 0C to robi sie panie zimno.
Jak dobrze, ze bylam przygotowana, bo kiedys nakupowalam jak cukierkow na Halloween ogrzewaczy, a jak dotad nie bylo potrzeby aby je uruchamiac; wiec teraz sobie nie zalowalismy. Mlodsza najpierw marudzila, ze jej zimno, a gdy jej powrzucalam ogrzewaczy w rekawiczki i w wewnetrzne kieszenie kurtki to zaczela marudzic, ze jej za goraco. ;)

A wialo, panie wialo

Mlodszej spodobalo sie schronisko i coraz czesciej napominala jakie tam som pyszne hamburgery, a jaka smaczna goraca czekolada i coraz czesciej robilismy sobie przerwy na degustacje.

(Przypomnialo mi sie nawet jak swojego czasu dwa razy zdobywalam ten sam szczyt bo na szczycie w schronisku byl bardzo dobry bigos).


Robilo sie coraz bielej, zaczelismy tracic kontrast i zaczelam sie obawiac ze gdzies w lesie zgubie dziecko.





Nikt nawet nie chcial robic balwanka ani orla na sniegu.

Nabralismy apetytu na wiosne, slonce i cieplejsza temperature.


Wiec wrocilismy do domu. :)






Zdjecia z ogrodu nie z internetu. ;)







109 komentarzy:

  1. się zastanawiam co to za menu musiałoby być żebym tak z wuasnej nie przymuszonej woli na szczyt (dwa razy) wlazla:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a śniegu, panie to u was dostatek w televizji mówili

      Usuń
    2. to na co bys sie skusila? ;) ja tam za dobrym bigosem zawsze wejde, ;)

      w Arizonie wlasnie w tym roku wyjatkowo malo, sami musza produkowac, ale w Stanach ogolnie faktycznie tragedia z nadmiarem sniegu i mrozu.

      Usuń
    3. to zdecydowanie musialby byc glod a nie jedzenie
      :D

      Usuń
    4. Lamia, wszak ona wjechała wyciągiem, nie weszła na nartach!! :) a bigos w sercu Ameryki brzmi naprawdę egzotycznie - musi Polak prowadzi knajpkę :)

      Usuń
    5. aLusia, za szybko czytasz. ;) To bylo w nawiasie wspomnienie z przeszlosci z Polski. Tu niestety nie maja bigosu. ;)

      Usuń
    6. aaa, to wiele tłumaczy :)

      Usuń
    7. aaa to tym bardziej trza jechać :D

      Usuń
  2. ale ta wiosna zdecydowanie uadniejsza, panie, zdecydowanie :-))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale czasami trzeba wyjachac by wrocic i dojsc do tych oczywistych wnioskow. ;)

      Usuń
    2. no właśnie. I tak chwali Ci się, że tak szybko wyciągasz wnioski.... niestety u nas, sierot, nie ma tak prostej alternatywy - nie podoba mi się, to wyjeżdżam za miedzę i jest ładniej... oj, nie.... u nas, jak juz, panie, śei skiepści, to się kiepści i kiepści....

      Usuń
  3. Lola to z Twojego ogrodu kwiecie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z naszego. dwa gorne to drzewa owocowe.

      Usuń
    2. piękne!!!
      poprosze więcej i większe te krzewy i kwiaty,moze być na @ :)

      Usuń
    3. :))
      te krzewy bardzo mi sie spodobaly i sie uparlam, aby nimi ploty obsadzic. :)

      Usuń
    4. rozpoznałam! rozpoznałam! bo ja drzewa dobrze rozpoznaję - znaczy, głównie owocowe, niektóre po kwiatach, ale najlepiej to po owocach :) :)

      Usuń
    5. ja tez najlepiej po owocach. ;))

      Usuń
    6. ale po zawiązkach trudno jest, wolę jak troszkę podrosną :)

      Usuń
  4. Nie wiem, co to są ogrzewacze...
    O rany, tylu rzeczy nie wiem!
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sie dopiero w tym roku od Olgi dowiedzialam, a jak poinformowalam menza to spojrzal na mnie z wielkim zdziwieniem, bo sie okazalo, ze one wszedzie sa.

      Takie male torebki, gdy sie je otworzy to grzeja przez 10 godzin. :)

      http://www.amazon.com/HotHands-Hand-Warmers-40-pairs/dp/B0007ZF4OA/ref=sr_1_2?ie=UTF8&qid=1393878537&sr=8-2&keywords=mittens+heaters

      Usuń
  5. Wy macie dobrze, wszystkie pory roku na wyciagniecie reki. Wiosne macie przecudnej urody, znacznie bardziej zaawansowana od naszej. A zima nie bede sie zachwycac, bo jej bardzo nie lubie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym wydaniu nie ma sie nia co zachwycac. ;)

      Usuń
  6. Lola ja wolę jednak kwiatki i słoneczko.
    I chciałabym mieć takie kwiatki u siebie w ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      Sollet, a ty z ktorej czesci Polski jestes?
      Mam taka mape z flagami to sobie zaznacze. ;P

      Usuń
    2. Lola - a wiesz, że ja kiedyś myślałam, że mogłaby się któraś zlitować i w wolnej chwili zrobić takom fariatkowom mapem Polski i nie tylko. fajnie by było wiedzieć, wyjeżdżając gdzieś, że w pobliżu mieszka ktos znajomy i można umówić się na kawkę.

      Usuń
    3. ja cienka z geografii jestem, ale taka Rybcia - i obyta podróżniczka i czasowa ostatnio, bo co najwyżej w nd do kościoła siem wybierze, więc może da siem namówić?

      Usuń
    4. Ja tak mniej wiecej wiem, ze Polske mamy kryta: morze jest, gory som, stolica jest, Krakow jest, Poznan jest, Lodz jest, slunsk jest, a potem jak juz zwiedzimy sfoj kraj to mamy tez gdzie jechac na wycieczke za granice. ;)

      Usuń
    5. Lola i mój mały piękny Toruń.Choc ja wsiowa jestem,ale o Toruń siem upomnę;)

      Usuń
    6. i slusznie bo to piekne miasto! I Kopernik i pierniki! Bylam tam na wycieczce szkolnej. ;)
      Pamietalam, ale zapomnialam. Ja ciebie pod grupe Poznan podlaczylam. ;)

      Usuń
    7. Co do mapy Fariatkowa jestem za! Ja mieszkam pod Warszawą.

      Usuń
    8. że mieszkam na południe od Torunia,to jest niemal po równo do Poznania,Warszawy,Łodzi i Gdańska:) w środku mi tą chorągiewke zrób;)

      Usuń
    9. do kazdego masz blisko! :)

      Usuń
    10. hesed!! toż ja w Piernikowie mam bardzo miłego przyjaciela, rodem ze Smoczogrodu, tylko z Torunianką się ożenił :) świat jest mały :) :)

      a co do mapy - zarąbisty pomysł, bo ja z trudem ogarniam korelacje nawet pomiędzy nikami a nazwiskami :) :) taką tablę jakby ktoś ładną zrobił... :) :)

      Usuń
  7. Na tej ścieżce paduam ze smiechu:DDD
    O ogrzewaczach nic nie wiem! muszę sie dowiedziec i miec! cały karton najlepiej:)
    Zima albo wiosna,fajnie macie w tej Hameryce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Link u gory przy komciu Ani M.
      Mozna sobie nawet w skarpety wlozyc. ;)

      Usuń
    2. te ogrzewacze świetne są,mogą fajnie poratować :)

      Usuń
    3. naprawde grzeja.
      i to 10 godzin. :)

      Usuń
    4. a w Polsce ktoś coś wie?

      Usuń
    5. Olga fszystko wie.
      tylko chyba juz spi. ;)

      Usuń
    6. nie śpi, rozgryza inne problemy :)
      u nas tez są, kiedyś kupowałam chyba w Lidlu, ale tam to tylko okresowo

      Usuń
    7. http://www.twenga.pl/ogrzewacz-do-rak-.html?s_n=g&s_p=&s_m=e&s_ap=1t1&s_crid=34343783041&s_kid=14333956426&s_adid=7571446441&s_cid=160886761&s_k=ogrzewacz%20do%20r%C4%85k&s_d=c&s_aid=10&s_s=11&gclid=CLuPl-ii97wCFWXnwgod-bUAqA

      Usuń
    8. http://ogrzewaczedorak.pl/

      Usuń
    9. :) dobrze miec jakies lamiglowki, to korzystnie wplywa na prace mozgu. ;)

      Latem ogrzewacze nie sa takie potrzebne. ;)

      Usuń
    10. w Twoim ogrodzie jest cudnie!!!!!!

      Usuń
    11. zgadzam sie z Lolą co do ogrodu Olgi:)
      w Polsce te ogrzewacze długo trzymające są dosc drogie w Lidlu nie widziałam,musiałam przegapić

      Usuń
    12. w Lidlu były takie tanie, jednorazowe, które potem można grzać w gorącej wodzie, takie bardziej do domu, do rozgrzewania bolących miejsc

      Usuń
  8. wiosenne zdjęcia cudne a pszczoła miodzio!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki.
      poluje na kolibra, ale one sa wyjatkowo szybkie.
      pszczola byla w sam raz na moj refleks. ;)

      Usuń
    2. dżisas... ale była wystarczająco szybka, zebym jej nie zauważyła.... muszę jeszcze raz obejrzeć :)
      a kolibry to chyba jeszcze szybsze niż ratlery :)

      Usuń
  9. posty o nartach irytujom mnie :PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :PPP
      to pacz tylko na kfiaty. ;))

      Usuń
    2. ale wole jezdzic nisz wonchac!

      Usuń
    3. :DDDD
      sorry Rybcia :)))

      Usuń
    4. a ja ci powiem, ze zamarzlam i teraz sobie z checia woncham. ;)

      Usuń
    5. oj, powonchałoby siem...

      Usuń
    6. jak ja bym najchetniej zmarzua!!!

      Usuń
    7. rybenka, skond ty nadajesz, ze u ciebie tak goronco?
      za duzo kocow? ;)

      Usuń
    8. ja kcem natruuff i smiegu i mrozu!!!!

      Usuń
    9. wczoraj rozmawialam z ludzmi z Michigan. Im juz ta zima uszami wychodzi. Na pewno chetnie sie zamienia na Luxembourg. ;)

      Usuń
    10. taaaa
      niech im bedzie
      ale ja do Michigan nie lece :PP

      Usuń
    11. oni som tak zdesperowani, ze nawet za ciebie polecom. :P

      Usuń
    12. mało CI jeszce, ryba??? nie sprawdzaj nieszczęścia na Europę!! tu się jakoś powoli wiosna kluje i niech tak zostanie!!!

      Usuń
    13. ja mam koleżanki w Chicago - też im jakoś dziwnie ten śnieg obrzydł.... odśnieżanie 3x dziennie ponoć nie jest fajne, ale konieczne, żeby w ogóle była opcja wyjścia/wejścia do domu...

      Usuń
    14. w Chicago ponoc panie kryzys i juz im soli brakuje.

      Usuń
  10. jaki ten blogspot jest fajny
    nie lubie wordpressa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam az takiego porownania, ale blogspot wydaje sie bardziej na moim poziomie ogarniecia. ;)

      Usuń
    2. ale jest klopot jakis
      moze sprobuje
      a moze sie wordpress rozbuja?

      Usuń
    3. ja sie boje, ze was na koncu nie znajde. :P

      Usuń
    4. bedziemy dawac znaki dymne

      a tak serio - jak ciagle beda klopoty to nie ma sensu

      Usuń
    5. Rybenka zrobisz nam dokladnom mape? Patrz wyzej na apel Rudej. ;)

      Usuń
    6. z urodzinami i imieninami:)
      coś czuję, że Olga to szybciej ogranie, bo ona nasza księgowa:)
      a i michalina rewidentka :P

      Lola, zazdraszczam tych drzew i krzewów
      :***

      Usuń
    7. wordpressa też nie lubiem!
      blogspot jest ok - czytelny i przejrzysty
      a z tym garnkiem na głowie to Cię Lola dosłownie wyobraźniom zobaczyłam :):):)

      Usuń
    8. moze dlatego czulam sie tam pogubiona?

      Usuń
    9. :)
      zdecydowanie wole okulary sloneczne. ;)
      ale trudno bez gogli w zawieje sniezna.

      Usuń
  11. zyczac sobie slodkich snow udaje sie spac

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja pierwszy raz w życiu żałuję, że się zima kończy. Wiem co pisałam wcześniej o szarym gównie itp. Ale wtedy jeszcze nie wiedziałam jaką frajdą jest jazda na snowboardzie :) Dopiero zaczęłam się uczyć, a tu stoki zamykają bo za ciepło jest :(

    A ogródek piękny masz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wspolczuje, teraz musisz caly rok czekac. ;(

      Usuń
    2. to sobie jedź, Blach, do Dubaju, tam mają piękne stoki w centrach handlowych :)

      Usuń
    3. Ha nie pomyślałam! Tak samo mogłabym w Alpy pojechać, tylko nie mam sponsora. Znacie może jakiegoś?

      Usuń
    4. uwazam, ze skoro aLusia tak ladnie wymyslila to moze od razu tez zasponsorowac. :PP

      Usuń
    5. taaaa...... oglądajcie się na nieszczęsną kaleką! oglądajcie!!!! a na Dubaj ulubieni sąsiedzi nas usilnie namawiają, że ciepło, czysto, oryginalnie i raj dla architekta :)
      ale w Alpy chyba jednak taniej wypadnie :)

      Usuń
  13. Ja chcę wiosny, tylko wiosny, zawsze wiosny ... jak ja nienawidzę zimy, mrozu, śniegu brrrrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. juz blizej niz dalej.

      Usuń
    2. liczę na to, ze zima nas już nie zaskoczy ...

      Usuń
    3. chyba nie bedzie takom sfiniom. ;)

      Usuń
  14. Gdyby któraś była zainteresowana ogrzewaczami to sa w Decathlonie w paczkach za 40 zł pakowane 30szt. Pojedynczo tez można nabyć, Byłam dzisiaj z Córa po rzeczy do biegania i widziałam własnie:)
    sa tez takie jednorazowe schładzacze,ktore uderza sie pięścią i robi sie okład zimny,też fajna sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam cale pudelko wiec na razie mi wystarczy. ;)

      Usuń
    2. Margo, czytalam u Dosi, ze ty tez do Korbielowa jezdzilas. :) Ja bylam tam w liceum na zimowisku. To pewnie sie widzialysmy. :PP

      Usuń
    3. nie wyczymie z Tobom Lola :))))

      Usuń
  15. wiosna piękna, ale śnieg też piękny i prawdziwy
    i poszaleć na nim można
    i jeździć nie tylko wymuszonym slalomem :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze, ze chociaz slalomem sie dalo. Nad technika popracowaliscie. ;)

      Usuń
    2. wymuszonym slalomem to nic! ale jak się jedzie wymuszoną krechą!! wymuszoną np. nieumiejętnością jeżdżenia slalomem :):) przypomniało mi się, jaki popłoch wywoływałyśmy z kuzynką, jak nas mądrzy tatusiowie zostawiali - robiłyśmy co chciałyśmy :) kuzynka raz miała taką przygodę, że najechała jakimś cudem na gościa na sankach, a te podcięły jej kolana w ten sposób, że usiadła na nich i dalej jechali z saneczkarzem cuzamen do kupy :) :) kuzynka mówi, że wzroku tego gościa nei zapomni do końca życia :) :)

      Usuń
    3. :))
      tez mam na swoim koncie "proste" poczatki gdy calej ladnie ustawionej za karnetami kolejce przejechalam w poprzek po nartach i zatrzymalam sie na ulicy. ;)

      Usuń
    4. ja pamiętam swoją wymuszoną krechę w Malince,byly straszne muldy,śnieg sam niósł,poddałam się i w dół,zatrzymałam się na płocie siatkowym.......chyba wiedzieli,ze tam będe:PPPP

      Usuń
    5. Wyobraz sobie, ze pol roku pozniej na koncercie poznalam chlopaka a on mi ciagle powtarzal, ze na 100% mnie skads zna.. MYslalam, ze bajeruje, a jego nagle olsnilo, ze mu po nartach przejechalam w Korbielowie. :))) Widac tfarzy fariatki jak jedzie na kreche sie tak latwo z pamienci nie wypiera. ;))

      Usuń
    6. o jacie ale numer,no to musiałaś go nieźle zauroczyć albo tak przejechać po tych nartach,ze ślady zostawiłaś:)))

      Usuń
    7. ponoc narty byly nowiutkie i wlasnie przezywaly swoj pierwszy moment na sniegu. :))
      ale nie spoliczkowal mnie, a nawet cale lata ze soba korespondowalismy. Nawet chcialam go na fejsie sprawdzic, ale w mej pustej lepetynie pozostalo tylko imie i nazwa miejscowosci. :))

      Usuń
    8. Na FB własnie nie da sie tak znaleźć osoby,na Naszej-klasie,pamietam jak kiedys miałałm tam konto,to mozna było tak wyszukać osobę z imienia i miejscowości.Teraz ludzie nie podają juz takich szczegółowych danych:)
      no i Ci starczy,zatrzymaj się na tej korespondencji:))))))

      Usuń
    9. na dodatkowa korespondencke juz i tak nie mam czasu. :P

      Usuń
    10. pamięciom kochana,pamieciom a nie czynem :PPP

      Usuń
    11. choc pienterko wyzej. ;)

      Usuń
    12. rzeczywiście, Lola, nie naciskaj na tę znajomość, bo jeszcze się ogarnie i zażąda od Ciebie odszkodowania za te narty. Z odsetkami. :)

      Usuń