poniedziałek, 8 grudnia 2014

wygralam wielblady!

Hura!! wygralam wielblady. ;)

http://szkico-wnik.blogspot.com/2014/12/wyszo-szydo-z-worka.html

a tu jest prawie moj wielblad:
http://szkico-wnik.blogspot.com/2014/04/34.html

dziewczyna ma telent! Pieknie pisze i rysuje, a jej dzieci to od razu widac, ze raczki maja bardzo zdolne, bo taka Lole wylosowac, to tez trzeba umiec. ;)

i jak pieknie napisala:
radość się rozchodzi ciepłem., jak kręgi po wodzie


A moje dzieci w sobotniej polskiej szkole odwiedzil sw. Mikolaj i niestety, moja mlodsza troche stracila wiare w niego. Juz po wszystkim powiedziala, ze to byl przebrany Mikolaj. Kto? Kto coreczko cie tej pieknej wiary w cuda probuje pozbawic? A ona, na to, ty mamusiu, bo slyszalam, jak do Mikolaja powiedzialas "Lukasz", a potem po glosie poznalam, ze to faktycznie przebrany pan Lukasz.

103 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. wieniec laurowy i tekila ras! ;)

      Usuń
  2. wielbuonda nie zauważyłam, ale gratujuję:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo tam mozna bylo z calej galeri, czyli calego bloga wybierac!
      a wielblady to w sam raz na pustynie. ;)

      Usuń
  3. :DDDD
    dziecka majom uszy wokół głowy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak wolasz ich na obiad to nikt nie slyszy. ;)
      wierzy jeszcze w tego co w nocy przychodzi i nikt go nie widzi. ;)

      Usuń
    2. uuu, ja mam żarłoki, na obiat pendzom jak szalone
      za to nie słyszą, że trzeba pomóc w domu

      Usuń
    3. moze masz lepsze obiady. :P

      Usuń
    4. moze po tych chetnych do spozywania. ;))

      Usuń
    5. Lola, nie chcę Cię martwić, ale jesteś trochę winna...... niepotrzebnie Ci się ten Łukasz wyrwał....

      Usuń
    6. dziekuje ci aLusia. Ty, zamiast mi powiedziec, ze kazdemu sie moglo przydazyc... :P wiem, kochana, walem siem w piers jednom i drugom.

      Usuń
    7. upsss, przepraszam, czasem ze mnie taka wredność wychodzi :)

      Usuń
  4. U mnie Ewelina powiedziała olafowi ze to my przynosimy prezenty ale cos jej nie wierzy do konca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś P powiedział siostrze, że rodzice podkładaja w Mikołajki prezenty, ona nie wierzyła, to on jej powiedział, że w nocy nas przyłapie
      jak wiadomo, 8 latek jak zaśnie to śpi, rano się budzą, prezenty wokół łózek, i Z tryjumfopwała :))

      Usuń
    2. pamietam, jak moj brat zapytany przez sasiada co chce od Mikolaja, odpowiedzial, ze Mikolaj to tata i mama, a sasiad na to odparl, o widze, ze juz jestes dorosly. Dla mnie to byla jak zagadka Sfinksa. Dlaczego on takie bzdury plecie i jeszcze przez to jest dorosly. :P

      Usuń
  5. No proszę - rozbroiłaś Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie moge miec pretensji do innych. ;)

      Usuń
  6. Wstydz sie, Lola! Taka krzywde dziecku uczynic...
    A tam jest samo losowanie. Dzie wielblady???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wstydze sie jak nie wiem!
      mozna bylo wybierac z calej blogowej galerii. Tu jest moj wielblad:
      http://szkico-wnik.blogspot.com/search?updated-max=2014-05-13T22:41:00%2B02:00&max-results=7&start=21&by-date=false

      Usuń
    2. :PP kazdy widzi to co chce. ;)

      Usuń
    3. a Ty widzisz, że co robią?

      Usuń
    4. oj tak sobie wesolo siedza. ;)

      Usuń
    5. i tylko się tak rochę przytulają? no może :) :) to zresztą ich sprawa, nie nasza :) :)

      Usuń
    6. Jeden drugiego nosi na barana:) Słowem - zbaraniały do końca!

      Usuń
    7. :))) to lepszego domu niz nasz nie mogly znalezc. ;)

      Usuń
  7. Gratuluję :)
    a co trzeba było zrobić, żeby wygrać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaaaa, już doczytałam, obejrzałam,
      wiem :))

      Usuń
  8. Gratulacje. Wielbłąd super.
    U moich ta wiara w Mikołaja etapami mijała, co nazywam logicznym myśleniem. Najpierw przestali wierzyć we wszystkie mikołaje pod sklepami, a potem w naszego polskiego, co to z grupą znajomych co roku organizowaliśmy. Ciągle wierzyli w tego prawdziwego, co pod choinką zostawi stosy zabawek. Już nie wierzą. A prezentów oczekują! I gdzie logika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczescie mlodsza stracila tylko ten pierwszy stopien wiary i nadal wierzy, ze tylko ten Mikolaj ktorego nikt w nocy nie widzi jest prawdziwy. ;) Starsza, od kilku lat juz nie wierzy, ale siostry nie nawraca. ;)

      to u was pod choinka wszystkie prezenty sa od Mikolaja? u nas pod choinka sa od rodziny, a Mikolaj zostawia w nocy przy kominku ten jeden, najlepszy prezent. Ale w moim rodzinnym domu bylo tak, ze wszystko pod choinka bylo od Gwiazdora.

      Usuń
    2. W moim rodzinnym domu to było od Gwiazdki. No bo Mikołaj to 6go.
      Tutaj prezenty od znajomych i rodziny pojawiały się pod choinką, to wiedzieli skąd i swoje paczuszki też kładli. A w nocy prezenty zostawiał Ten Prawdziwy Mikołaj. Młodszego koledzy nawrócili rok temu. Starszy jak się domyślił to na naszą prośbę nie wygadał się.
      No i teraz lista prosto do mamy. A takie piękne listy tworzyli, aby wysłać do Mikołaja.

      Usuń
    3. u nas tak samo. te pod choinka leza, a one je tygodniami opukuja, obwachuja i probuja odgadnac co jest w srodku. Tak sie nad dziecmi psychicznie pastfimy. ;)

      Usuń
    4. Iza, u nas też Gwiazdka w Boże Narodzenie, a Mikołaj to 6-go :) czy ty jesteś z Małopolski?

      Usuń
    5. 2 dni później odpowiadam aLusia, to nie wiem, czy jeszcze przeczytasz. Urodziłam się i wychowałam na Śląsku ale moi rodzice byli z Małopolski i cała rodzina tam. Czyli Gwiazdka Małopolska :))

      Usuń
  9. Mikołaj istnieje dopóki w niego wierzycie, mówię moim dzieciom...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też
      i dodaję szantaż, że jak nie wierzą to prezentuuff ni bendzie :P

      Usuń
    2. ja tez tak mowie/ mowilam, gdy mowily, ze ktos im powiedzial, ze to rodzice. Mowilam, ze tym ktorzy wierza ze to rodzice przynosza rodzice, a tym, ktorzy wirza, ze Mikolaj, to Mikolaj. I dlugo twierdzimy, ze duzo pieniedzy oszczedzamy dzieki Mikolajowi. ;)

      Usuń
    3. Moj mąż tak dzieciom mówi. Pewnie dlatego listę mamie dają a nie tacie.
      U mnie tak syn mówił, jak wierzył: chciałbym mieć to czy tamto, ale nie martw się, że to drogie, nie musisz mi kupować, poproszę Mikołaja.

      Usuń
    4. moja mlodsza tak samo. ;)

      Usuń
    5. hehehe :) moja najstarsza chrześnica lat 15 twierdzi, że do dizsiaj wierzy w Mikołaja, bo tak to kto by jej przyniósł takie śliczne to i owo? :) jest sugestia i jest prezent. Czasem nawet i list do Mikołaja napisze :)

      Usuń
    6. 15!!!!! aLusia, chyba musisz ja oddac albo do muzeum albo na jakies badania. :) Chociaz koleznka mi kiedys opowiadala, pojechali w gosci i duza, pewnie tez z 15 letnia dziewczyna weszla jej do pokoju jak pakowala prezenty. I ona jej na to powiedziala, ty juz pewnie w Mikolaja nie wierzysz, ale braciszkowi nic nie mow. A ta dziewczynka, zamarua, zrobila oczy jak grejfruty. Kolezanka darowac sobie nie mogla, ze jej to powiedziala, ale nie mogla uwierzyc, ze w tym wieku ktos jeszcze moze wierzyc. Widac, zdaza sie. ;)

      Usuń
    7. eeeee, to rzeczywiście jakiś dziwoląg :) nasza K to cwaniak kuty na cztery nogi :) :) oczywisćie, że nie wierzy, tylko sobie takie jaja robi, żeby prezenty wyłudzać :) :)

      Usuń
    8. ufff, to wasza K, widac, zdrowa na umysle. ;)

      Usuń
    9. jak najbardziej :) i w ogóle fajny dzieciak :) ostatnio była z nami na Marii Peszek. Jest młodzieżą kontestującą :)

      Usuń
    10. Kto za mlodu nie byl idealista ten na starosc bedzie uajdakiem. ;)

      Usuń
  10. Lola to piknie :)))
    Gratuluję wygranej:***

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli należało Ci się:)

    U nas za Gwiazdora robiła ciocia. Miałam cztery lata i skumałam, że ten Gwiazdor to ma buty cioci i jak o tym głośno powiedziałam, to spod maski wydobył się ciotki rechot. Nie wiedziałam czy się cieszę, że taka domyślna i cwana jestem, czy mi przykro. Brata nie uświadomiłam, koledzy w klasie o tym rozmawiali i przyszedł cały blady do domu, bo go okłamują. :) Wraz z utratą wiary w Gwiazdora same Święta wiele magii tracą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety. :( Starsza klika lat temu powiedziala, musze ci zadac powazne pytanie, a ty przyrzeknij ze odpowiesz powaznie, musze znac prawde. Wtedy wiedzialam, ze nadszedl TEN moment. Zapytalam czy powinnysmy powiedziec mlodszej, ale powiedziala ze nie ma mowy. Sama chroni jej wiary i gdy mama wtopila to ona szybko przyszla z pomoca, o tym prawdziwym, ktory przychodzi tylko noca. ;)

      Usuń
    2. Dobra ta Twoja Starsza. Chce dla siostry jak najlepiej, bo ona już wie, że fajniej było żyć w świecie baśni, że się tak wyrażę górnolotnie trochę:)

      Usuń
    3. Czasmi dobra, czasami gorsza, mlodsza ma swoje rozne opinie w zaleznosci od dnia, na ten temat. ;) Ale, nawet nie wie, ile razy ta starsza siotra ja chroni jak moze.

      Usuń
    4. Od tego jest rodzeństwo:))

      Usuń
    5. no ja nie wiem, mi tam sis brutalnie wywalała takie prawdy...

      Usuń
    6. a jaka jest miedzy wami siostrami roznica wieku?

      Usuń
    7. starsza starsza o pięć, młodsza młodsza o sześć

      Usuń
    8. sporo! to faktycznie mogla byc mondrzejsza, ale jej nie mow!. ;) i mimo tego jestecie tak bardzo zzyte.

      Usuń
    9. hehe :) jasne, ze jej powiem! że moja koleżanka z internetu tak mówi! :) :) chociaż to w sumie by nie była do końca prawda, bo z reala też się już znamy :) : )
      zżyłysmy się jako dorosłe, w dzieciństwie to jednak walki były

      Usuń
  12. Nie mogę sobie przypomniec czy wierzyłam w Mikołaja i kiedy przestałam
    ale zdjęcie mam i nawet ładnie wyszłam :PPP
    lubiłam za to folie w którą wszystkie prezenty były opakowane i pachniały czekolado(podobnie)

    gratuluje wygranej !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) ja tez takiego momentu nie pamietam. Chyba to sie dzialo stopniowo. Pamietam, ze nadziwic sie nie moglam gdy kolezanka z sasiedztwa dostala tylko smycz dla psa i orzechy. W glowie mi sie to nie miescilo, w koncu wszyskie dzieci w okolicy dostaly zabawki, a ta biedna, wydawala mi sie bardzo niesprawiedliwie potraktowana przez Gwiazdora (bo u nas byl Gwiazdor ;).

      Usuń
    2. no i tak uważam, że została niesprawiedliwie potraktowana!! nie mówiąc o tym, że smycz to był raczej prezent dla psa niż dla niej..

      Usuń
    3. no naprawde! dobrze, ze jej nie dali butow dla mamy. ;)

      Usuń
    4. albo skarpet dla ojca...

      Usuń
    5. albo majtek dla babci. :P
      jak to szklanka moze byc w polowie peuna. ;)

      Usuń
  13. Nie chciały się dranie pakować do koperty, gdzie woda, gdzie woda - pyski im się nie zamykały. No ale poszło. Garby zatankowane na długa drogę - mam nadzieję, że dolecą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biore lornetke, wchodze na dach i ide ich wypatrywac. ;)

      Usuń
    2. Lola, gratulacje:)
      i masz rację, Ala pięknie pisze i piękne prace tworzy:)
      Buziaki dla Was obu :****

      Usuń
    3. Buziaki, Viki. :*******

      Usuń
  14. Łostatnia???????
    Lolu ale wiesz,że z całego serca Ci gratuluje wygranej,zasłużyłaś na tą wygraną!!!
    :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje kochana! :)
      :*****

      Usuń
    2. Nie Margo! Jeszcze ja;)));*
      Loluś! Gratulacje:)
      u nas Grześ dopiero dowie się o Gwiazdorku:))
      Na razie wie, że trzeba napisać list (oczywiście chce czołg) -ciekawe co powie jak go dostanie;)))
      Uśsciski

      Usuń
    3. znowu czolg ;)
      ciekawe czy go w przedszkolu naucza wierszyka "Gwiazdorku, gwiazdorku, co masz w tym worku? " :)

      Usuń
  15. dziś od przyjścia z przedszkola śpiewa - "do Jezusa i Panienki'
    TYLKO TO!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sobie to wyobrazam. :)))
      cos czuje, ze ta panienka mu sie spodobala. :)

      Usuń
  16. Nie mam Twojego maila, wkleję Ci więc tutaj te cuda:) Mnie babka powaliła na łopatki https://www.youtube.com/watch?v=P_C0Fv_8sPQ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omatko! Podnioslas nam poprzeczke. ;)
      dzieki! moje beda jeszcze ladniejsze. :P

      Usuń
    2. A ja czuję, ze nie podołam takiemu wyzwaniu. Wygrałaś:)

      Usuń
    3. tak walkowerem? ;)
      moje beda wygrywac z tom paniom w swej prostocie. ;))

      Usuń
    4. Ja artystycznie je pociapie:)) Jeśli się poznasz na moim geniuszu, to razem zdobędziemy pierwsze miejsce- ba! całe podium dla nas:D

      Usuń
    5. wierze w nasze ekhm mlode talenty. ;))

      Usuń
    6. Raz dwa trzy pierwsza:P Skończyłam. Nawet nie wyszło tak źle jak myślałam. Wyszło łanie i jakby mój brachol powiedział godnie:) A jak u Ciebie?

      Usuń
  17. kochana, wygralas! my za Murzynami, nie obrazajac Murzynow. Ciagle nam cos wypada. W sobote bylismy na urodzinach, w niedziele okazalo sie mlodsza musi napisac ksiazke z obrazkami na srode. Byly rozne opcje do wyboru, prawie cala klasa wybrala "zaprojektowanie pudelka do platkow sniadniowych", a moja wziela ksiazke z obrazkami, planuje 18 stron, a dzieje sie tyle ze James Bond to ziew i emerytura z bamboszami. Na pierwszej stronie sierotka w domu dzecka, na drugiej ucieka z poznanym chlopcem, na trzecij zostaja uprowadzeni, i wyskakuja z jadacego autobusu. Jest dopiero na 7-ej a juz sie boje jak to sie skonczy! Wiec widzisz, ze trudno nam sie spokojnie za pierniki zabrac. Chce je zrobic z dziewczynami bo zawsze duzo frajdy maja, wiec jak tylko z te ksiazke skonczymy. ;)

    Pochwal sie swoimi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak na forum? Aż tak piękne nie są:P

      Usuń
    2. Skoro nalegasz to wstawię...:D
      Obfoć dzieło Dziecięcia i wklej. Lubię takie historie z dreszczykiem:)

      Usuń
    3. wstawiaj, bedziesz naszom inspiracjom. ;)

      troche sie tej ksiazki obawiam, ale wiedzialam, wiedzialam jak im czytalam Maupkem Fiki Miki, gdzie juz na samym poczatku waz zjadu matke, a potem fcale nie bylo weselej, ze to sie bedzie gdzies w czuowieku odbijac. To teraz sie odbija. :P

      Usuń
    4. Ja dostałam od cioci w drugiej klasie "Baśnie i legendy indyjskie". Super książka:) Nasza wychowawczyni kazała nam przynosić w piątki książki ze swoimi ulubionymi bajkami i czytała nam po jednej na głos. Przyszła moja kolej. Jak kobieta dojechała do bulgoczących kadzi z krwią,to spasowała. Do dziś czuję się pokrzywdzona:P

      Usuń
    5. Bardzo niesprawiedliwie! Zwlaszcza, ze lektura byl Antek gdzie Rozalke spalili bo za wolno zdrowaski mowili.

      Usuń
    6. Ano. I Rozalka nie ożyła a te głowy, co wisiały nad kadziami i gadały do swojego brata tak mu nagadały, że uratował wszystkich i nie było już kadzi na końcu ani głów wbitych na pal. Nic rozumiesz? Happy End

      Usuń
    7. Z happy endem od razu inaczej czlowiek na przeciwnosci zycia patrzy! To byla opowiesc z morauem i ta pani tego nie zauwazyua!

      Usuń
    8. Pobladła i nie wytrzymała napięcia. Nie chciała mi książki oddać.Tata poszedł i oddała. Jestem przekonana,że tak jej się spodobała, że chciała ją sobie przywłaszczyć:P

      Usuń
    9. dobrze, ze oddala. Na pewno sobie ulubione framenty przepisala. ;)

      Usuń
    10. też lubiłam te indyjskie legendy, jak również arabskie, afrykańskie i rosyjskie, czasem aż płonęły mi uszy, takie tam były pomysły :) choć i w naszych baśniach o diabłach i strzygach nie brak grozy :) widać mamy ze sobą coś wspólnego, psycho :) : acz ja się, zapewne po tych lekturach, bałam chodzić do piwnicy - własciwie do dizsiaj mam taki wewnętrzny lęk :) ale może dzieci lubią się bac? moja sis uwielbiała Nie płacz koziołku, na kórym ryczała tak potwornie za każdym razem, że już jej nikt nie chciał czytam, a ta masochistycznie dalej nalegąła ;)

      Usuń
    11. aLusia, :PP A ja chodzilam po domu spiewajac "czarny chleb czarna kawa" i placzac. Czulam ten bol! :P Moja mama zalamywala rece, ze tez weselszych piosenek nas w przedszkolu nie ucza. :P

      A moja ulubiona, zaczytana ksiazka z bajkami i legendami byl "Dar rzeki Fly".

      Usuń
    12. hehe, też lubiłam, dobrze, że mi przypomniałaś :) acz było to trochę rasistowskie, te opowieści o leniwych Murzynach, których wkurzone Mzimu zamieniło w małpy za opieranie się na kopaczkach zamiast kopania :) :)

      Usuń
  18. Lolek pierniki z melasą pycha!!
    :*****

    OdpowiedzUsuń
  19. prawda? bardzo sie ciesze, ze ci smakuja. :))

    OdpowiedzUsuń